Wspólnota Emmanuel zaprasza na rekolekcje, które mają na celu pogłębić więź małżeńską.
Szczegółowa tematyka spotkań weekendowych znajduje się na plakacie (kliknij plakat, by powiększyć).
Gorąco zapraszamy!
Parafia Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych
Warszawa – Bielany – Chomiczówka & Piaski
[rl_gallery id="8272"]
Więcej w galerii zdjęć TUTAJ
Drodzy Parafianie, Szanowni Państwo,
często mówimy, że Święta Bożego Narodzenia są bardzo rodzinne… i rzeczywiście tak jest. Ludzie odwiedzają się nawzajem, czasem po długich latach, o wiele częściej najbliżsi wracają do rodzinnego domu.
Dla nas tym rodzinnym domem jest parafialna Wspólnota, nasz Kościół, do którego nie tylko należymy, ale go współtworzymy i jest On taki, jacy my jesteśmy. Podobnie jak jest w rodzinie i wśród tych, którzy tę rodzinę tworzą. Myślę więc, że nie tylko przyjdziecie do kościoła na Pasterkę, ale także w kolejne niedziele, święta, a może i w dni powszednie. To przecież właśnie Jezus nas jednoczy, gromadzi i zaprasza… i z Nim najpierw te Święta chcemy spędzać. Byłoby źle, gdybyśmy zadbali o to wszystko co zewnętrze (wystrój, sprzątanie, dekoracje, potrawy… to wszystko potrzebne), ale zapomnieli o najważniejszym - o Panu Jezusie. Gdyby przeszło nam świętować bez Tego, dzięki Któremu te Święta są, gdyby zabrakło Jubilata…
Moi Drodzy,
zadbajmy, aby była uroczysta, godna i przede wszystkim z Bogiem. Niech nie zabraknie więc opłatka, Słowa Bożego – czytania Pisma świętego, wspólnej modlitwy, przebaczenia, życzliwości i szczerych, nie zdawkowych, ale głębokich, płynących z serca i - co najważniejsze – szczerych życzeń.
Ale zanim usiądziemy do wspólnej wieczerzy niech każdy włączy się w jej przygotowanie. Nie tylko czekać na zmęczona już żonę czy mamę, ale coś w tym domu zrobić. Jest okazja, by mężczyzna, tata się wykazał, dzieci zaangażowały (nie tylko walcząc o pilota i czytając SMSy).
A kiedy wzejdzie pierwsza gwiazdka, zapal świecę na stole, tę która przypomina światło Jezusa, ale też Twój dar dla biednych. Przeczytaj Ewangelię o narodzeniu Jezusa (z Ewangelii św. Łukasza rozdział 2), odmów wspólnie modlitwę… Nie wstydź się - pokaż, że jesteś człowiekiem wierzącym, a później podziel się opłatkiem. Bez względu na to, kim jesteś (dziadkiem, babcią, mężem, żoną, rodzicem, dzieckiem, sąsiadem…) podziękuj za wszelkie dobro: to codzienne - miły i życzliwy uśmiech (może go tak mało na co dzień), dobry uczynek, modlitwę, bycie razem (chociaż nie raz nie było łatwo). Zaproś nie tylko bliskich, ale może sąsiada czy sąsiadkę - bo są sami, bo mają dzieci daleko albo o starszych rodzicach zapomniały. Pójdź z dobrym słowem do tego, z kim się poróżniłeś… Może latami trwasz w gniewie albo zaledwie wczoraj się pokłóciłeś. To chyba dobra okazja do pojednania, przebaczenia, zgody. Powiedz słowo „przepraszam”, ale tak szczerze - z serca, z całą świadomością, bo może już tyle zła się nawarstwiło... Napisz e-maila albo zadzwoń do tych, o których dawno zapomniałeś, a może są sami, smutni i tylko przez okno wyglądają, jak mrok zapada i ostatni goście spieszą do swoich bliskich... Nie wstydź się zaprosić rodziców, chociaż może mieszkają na wsi, są niewykształceni, prości - daj im znak prawdziwej, szczerej i autentycznej miłości i wdzięczności.
Moi Drodzy,
W ten przedświąteczny czas staję więc i ja przed Wami jak ojciec przed swoimi Dziećmi, jak brat wśród Najbliższych (tak jak w rodzinie). Zapalam te świece, biorę do ręki ten biały opłatek i całym sercem przepełnionym modlitwą ogarniam Was wszystkich tu obecnych i nieobecnych, dobrych, życzliwych i tych, którzy czasem serce ranią… i każdemu z Was mówię „dziękuję” za wszelkie dobro, jakiego od Was doświadczam, a pewnie nawet czasem go nie dostrzegam na co dzień. Dziękuje za Waszą obecność, Waszą wiarę i przykład chrześcijańskiego życia, każda modlitwę i westchnienie do Boga, życzliwe słowo i uśmiech, chociaż tak niewiele go jest na co dzień. Dziękuję za troskę o Kościół, i rodzinne życie, za tę Wspólnotę parafialną i Waszą małą Wspólnotę rodzinną (wiem, ile razy w tego powodu doświadczacie radości, jesteście dumni z dzieci i wnuków, ile piękna i głębokiej radości, ale niestety tez czasem smutku i bólu).
I mówię „przepraszam”, bo wiem, że jestem człowiekiem słabym i brakuje mi czasem cierpliwości i pokory, zrozumienia… jestem wybuchowy, impulsywny i czasem może zbyt ostry.
I życzę z głębi serca, by Matka Boża, nasza Matka - adwentowa Wspomożycielka wypraszała Wam potrzebne łaski na każdy dzień życia osobistego i rodzinnego. Abyście czuli Jej matczyną opiekę, troskę spojrzenia… i nigdy jej nie zasmucali… Niech Ona będzie strażniczką Waszego życia rodzinnego, pomocą w trudnościach i smutku. Życzę, by radość Bożego Narodzenia pozostała w Waszym domu nie tylko na dziś i jutro, ale każdego dnia - na zawsze. Żeby Jezus był nie tylko Gościem, który po Świętach odjeżdża, ale stałym mieszkańcem, na każdy dzień Nowego Roku.
Wasz proboszcz,
ks. Jan Szubka